Macie czasem tak, że coś widzicie i mówicie sobie 'to musi byc moje"? Zdarzało mi się spontanicznie kupować ciuchy, buty, kosmetyki..Ale ostatnio spontanicznie kupiłam sobie meble... W sklepie charytatywnym, za bezcen. Facet gratis dorzucił jeszcze maszynę do szycia z połowy XIXw...Piekne, stylowe, bajkowe, z Hollandii..Piękne drewno, okucia, drzwiczki jak z bajki o krasnoludkach, i szafka z cudnym kluczykiem..Zobaczyłam je, i po kilku godzinach stały juz MOJE w garażu. Będa stałym w nowym pokoju, w nowym domu, wiec jeszcze troszkę czasu minie zanim bede mogła poukładać na nich książki. I podsumowanie babci: 'No Anusia taka metalowa, a jaki gust ma, jakie ładne mebelki sobie wybrała.."
Jesień juz czuć w powietrzu..Chociaz to lato było juz takie bardzo jesienne. Gdyby mi ktoś powiedział, że mój urlop będzie najzajebistszym czasem w moim dotychczasowym zyciu, to bym nie uwierzyła..Ale to był najzajebistszy czas w moim życiu. Gdyby życie było zapisane na taśmie video, to bym ciągle przewijała i przewijała właśnie do tych chwil. Cudowni ludzie, Kubryk, Woodstock..wszystko bez nerwowego spoglądania w kalendarz i na zegarek.
Mam motyle w brzuchu. ..Setki motyli...Tysiące...Miliony..













